24 października 2012

Blogosfera muzyczna #0: Pilot nowego cyklu.


To nie jest tak, że redaktorzy muzyczni dużych portali, to ćwoki bez gustu. W każdym razie nie wszyscy. I wcale nie chodzi o żadną cenzurę – wszystko rozbija się o „kliki”. O ilość odsłon. „Jak ci się klika?” – mówi się w żargonie. Wiem co piszę, bo kiedyś zdarzyło mi się być redaktorem Wirtualnej Polski (co prawda, nie w dziale muzycznym).

Sporo ciekawych wykonawców poznałem „na herbacie” w firmowej kuchni dzięki niektórym redaktorom „muzyki”. Jednak rzadko pojawiało się to później online. Każdy dział WP posiada koordynatora i przeważnie (zdarzały się wyjątki– „pozdrawiam” Marku) był nim odpowiedni człowiek. Kiedy redaktor chcę wrzucić jakiś tekst, musi przekonać tylko koordynatora, też zainteresowanego tą tematyką. Prościzna. Zapał przeważnie studzi widmo pytania, które na końcu miesiąca zada kierownik działu: jak się klikało? Więc w teorii możesz pisać o czymkolwiek chcesz, ale w praktyce, lepiej żeby to były majtki Dody.

Co ciekawe, nawet jeżeli już wrzucisz tekst o jakiejś ciekawszej muzyce, przeczyta go mniejsza ilość, niż na średniej wielkości niezależnym blogu. Dlaczego? Bo odbiorcy takiej muzyki nie szukają na portalach, a w dodatku dział portalu będzie zmuszony ukryć ten materiał bardzo głęboko, w jakiejś podkategorii. Innymi słowy: jeśli grasz alternatywę, pomocne będą jedynie niezależne blogi/serwisy.

Właśnie dlatego zakładam ten cykl – żeby dbać o kondycję polskiej blogosfery muzycznej.  Nie boimy się promować wartościowych treści innych blogerów. DNA muzyki – podobnie jak inne redakcje – działa poza obiegiem pieniędzy, z czystej pasji do muzyki. „Blogosfera muzyczna” będzie miksem wywiadów z polskimi blogerami muzycznymi, felietonów i przeglądów polskich blogów/serwisów. Pierwszy odcinek, wywiad z założycielem jednego z polskich blogów, pojawi się jeszcze dzisiaj! [Michał Nowakowski]

0 KOMENTARZE:

Prześlij komentarz