16 października 2012

Co tam panie w muzyce? #5: Mysia muzyka


Witajcie po tygodniu! Na początek zajmiemy się mieszaniem gatunków. Jakkolwiek dziwne się to wydaje - mysich gatunków. Otóż naukowcy z Uniwersytetu Tulane w Nowym Orleanie, odkryli, że gdy do klatki wsadzi się dwie myszy rodzaju męskiego o odmiennych gatunkach, wówczas są one w stanie nauczyć się śpiewać! Warunek jest jeden: w pobliżu musi znajdować się kobieta. A teraz zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie, że taka mysz wykonuje jedną z piosenek Stonesów. Nie wiem czy wam się udało, ale ja wyobraziłam sobie mojego śp. chomika krzyczącego „I can’t get no satisfaction!“.

Ale wracając do sedna, kilka dni temu, w sieci, pojawił się zupełnie nowy utwór tych panów, zatytułowany „Doom and Gloom“. Kawałek trafi na składankę „GRRR“, która ukazuje się już 12 listopada. Zapraszam do posłuchania!

Jak uwieść anioła? Ekspertem w tej dziedzinie jest nie tylko producent AXE, ale również Trent Renzor. Nowe dziecko How To Destroy Angels hipnotyzuje i zniewala. Utwór promuje nadchodzącą „An Omen EP“ i nosi nazwę „Keep It Together“. Posłuchajcie i zobaczcie (choć do oglądania zbyt wiele nie ma).

Nowości spłynęły także z obozu Jacka White’a oraz Lany Del Ray. Jack się trzęsie, a Lana została stworzona do tego, by jeździć. Zapraszam więc do odsłuchu Lany oraz obejrzenia klipu Jacka, do kolejnego utworu z płyty „Blunderbuss“.

Benjamin Gibbard, znany powszechnie jako frontman pop rockowego tworu Death Cab For Cutie, stworzył solowy album. Streaming krążka dostępny jest poprzez kanał soundcloud na stronie NME. Moim zdaniem, mało pociągająca płyta, ale fani wspomnianego DCFC z pewnością znaleźliby garść soczystych ripost.  

Jakiś czas temu zespół The National oberwał od fanów za wspieranie amerykańskiego prezydenta. Tym razem, dobre słowa o Baracku Obamie padają z ust Jay-Z! I to w oficjalnym spocie kampanii prezydenckiej. Popatrzcie, niby raper, a całkiem niezły z niego aktor! Nieco ciekawsze i bardziej entuzjastyczne wiadomości dotarły do nas z Rosji. Otóż Yakaterina Samutsevich, z Pussy Riot została zwolniona z aresztu. 

Teraz pomyślmy trochę o amerykańskich dolarach. Gwiazdą tego akapitu nie będzie jednak Aloe Blacc w utworze „I Need A Dollar“, a królowa skandalu - Lady Gaga! Artystka ma bowiem w planach wykupienie praw autorskich do utworów Edith Piaf (nie wspominając o tym, że nabyła już buty, ciuchy i inne przedmioty francuskiej pieśniarki). Podobno ma zamiar wykorzystać je na swoim następnym albumie, ale na razie żadne wiarygodne źródła nie potwierdzają tej informacji. W każdym razie bardzo mnie ciekawi, co z tego wyjdzie.

Co do zakupów, mam fantastyczną ofertę! Dom Elvisa Presley'a jest do nabycia za jedyne 12,9 mln dolarów... Jak się wszyscy złożymy to może starczy nam na jeden pokój! Dalej, 25 września w liverpoolskim muzeum, na wystawie zatytułowanej „Liverpool Love“, został umieszczony dość intrygujący malunek. Artysta Jonathan Gent przedstawił na nim penisy, kolejno: Johna Lennona, Paula McCartney’a, Georga Harrisona i Ringo Starr’a. Niestety, jakiś człowieczek nieco je zniekształcił i teraz kupi je - co najwyżej - jakaś zraniona, była kochanka marząca, by kopnąć któregoś w krocze.

Atuty Beatlesów, wykorzystał także Justin Bieber (o którym wspominałam tydzień temu). Ale spokojnie, nie będziemy świntuszyć. Tym razem chodzi nie o przyrodzenie, a o przyśpiewanie! Młody gwiazdor wykonał cover przeboju „Let It Be“. Cóż mogę powiedzieć? Nie ma to jak porządnie oczyścić się z wymiocin! [Agnieszka Hirt]

0 KOMENTARZE:

Prześlij komentarz