17 grudnia 2012

Co tam panie w muzyce? #10


Ostatnio śniły mi się cykliczne polowania na wampiry, demony oraz koty przetransformowane w zombie. Z tej okazji pomyślałam dłuższą chwilę o Kristen Stewart i jej przemianie podczas ostatniej części – kultowego już chyba – „Zmierzchu”. Można się spierać co do wartości wspomnianego obrazu, za to ta piosenka jest bezdyskusyjnie zniewalająca!

O tym panu wspominam ostatnio dosyć często, ale cóż ja poradzę na to, że Snoop dba o promocję nadchodzącego albumu. Zapraszam do wysłuchania ostatniego singla promującego „Reincarnated”, który do sklepów trafi już w lutym. Fajnie się przy tym kawałku głowa buja. Podejrzewam, że może prowadzić co niektórych do uzależnienia, także ostrożnie.


Kolejne Święta zbliżają się wielkimi krokami. Tego roku dotarło do mnie, że zespół Kings Of Leon, na swoim krążku „Only By The Night” odpowiedział na zaczepkę pani Carrey z 1994 roku. Słusznie... po co ograniczać się do kilku grudniowych nocy? Ta piosenka krzyczy: „Chcę Cię! Zawsze, wszędzie! Gdziekolwiek będziesz! Na szafie, na parapecie, na komodzie, na klozecie!” (cóż... interpretacja dowolna).

Zanotowałam też, że wielu ludzi zupełnie nie kojarzy artystki o pseudonimie Grimes. Poczułam misję naprawienia tego błędu we wszechświecie i przedstawiam wam jeden z lepszych utworów z ostatniego albumu „Visions”, który wyszedł niecały rok temu. Klip też niezgorszy.

Teraz czas na garść newsów. Na początek wieści z drugiej strony Morza Bałtyckiego. Otóż szwedzki duet The Knife, ujawnił nam datę premiery swojego nowego albumu „Shaking The Habitual”. Ukaże się on w kwietniu nakładem niezależnej wytwórni Brille. Miło będzie rozpocząć z nimi wiosnę, prawda? A tymczasem, przypomnijmy sobie kilka wcześniejszych dźwięków.

Mam też dla was nowiutki utwór od Foals. „My Number” jest drugim singlem promującym kolejny krążek zespołu („Holy Fire”), po który będziecie mogli sięgnąć na początku stycznia.


Tym razem The Killers chwalą się teledyskiem wyreżyserowanym dla nich przez samego Tima Burtona. W obrazie dla „Here With Me”, wystąpiła m.in. Winona Ryder a efekt jej starań możecie obserwować tutaj.

Jeden z panów, który podesłał próbkę muzyki na naszego maila chyba naoglądał się za dużo „Requiem For A Dream”. Pierwsze minuty jego utworów przypominają właśnie takie pokręcone dźwięki. Zresztą wszystkich zainteresowanych chaosem, odsyłam do profilu pana Daniela.

Poza tym Dido wypuściła nowy kawałek, ale jest nudny jak flaki z olejem, dlatego zalecam trzymać swoje uszy z dala od tego wytworu zmęczonej wyobraźni. Jednak, należąc do wyrozumiałych ludzi, (tym samym tolerując zamiłowanie do masochizmu), podaję odnośnik do utworu.

Na koniec proponuję obejrzeć krótki film, na którym gwiazdy opowiadają o najlepszym w swoim życiu, prezencie gwiazdkowym. Przeważa rower. Zatem pozostając w temacie... [Agnieszka Hirt]

0 KOMENTARZE:

Prześlij komentarz