15 kwietnia 2013

Wywiad z Joe Kickass`em: Odświeżone starocie


Przyjaźni się z groźnymi stworzeniami, uwielbia rysować a przede wszystkim jest niezwykle utalentowanym i przesympatycznym muzykiem. O tym jak zostać prawdziwym emcee oraz czy warto podróżować w czasie. Wszystkiego dowiecie się z rozmowy z Joe.

Opisujesz swoją muzykę jako „oldschool`owa z posmakiem świeżości”. Kochasz stary jazz i minimalizm lat 90tych. A jeśli mowa o Twoim osobistym życiu, to wolałbyś pozostać w teraźniejszości czy może odnaleźć super maszynę czasu i wrócić do lat siedemdziesiątych?

Podobają mi się czasy, w których żyję i to, że mogę podziwiać całą historię muzyki (łącznie z hiphop`em lat 90`tych). Gdybym żył w latach siedemdziesiątych to byłbym szalonym kolekcjonerem albumów, jednak wychodziłoby tyle dobrej muzyki, że nie nadążałbym ze sprawdzaniem tego wszystkiego. Teraz jestem w stanie widzieć więcej, uczyć się od tamtej muzyki i przemycać ją do tej swojej z „odświeżonym smakiem”.

Co jest dla Ciebie najbardziej interesującym elementem tworzenia muzyki. Więcej frajdy sprawia Ci koncertowanie czy może wolisz siedzieć w domu, w swoim ulubionym fotelu i pisać teksty?

Obydwie te rzeczy. Kocham być na scenie, występować i czuć energię publiczności, prezentować swoje umiejętności i słyszeć bardzo głośne beaty. Uwielbiam także sam proces tworzenia czegoś z niczego. I tak, mam swój ulubiony fotel. Pisanie tekstów, wymyślanie melodii i robienie beat`ów… Kocham to wszystko!

Odnajdujesz się bardziej jako producent czy emcee? No i kiedy możemy się spodziewać nowego albumu?

Bardziej odnajduję się w roli producenta, ponieważ myślę w kawałkach, a nie w lirykach czy liniach melodycznych. Jednak obydwa te elementy muszą być zrobione na najwyższym poziomie. Kiedy piszę teksty to skupiam się właśnie na nich, ale zawsze towarzyszy temu muzyka, do której staram się je dopasować. Nie piszę do beat`ów, ale po kilku linijkach puszczam sobie beat i rapuję moje świeżo napisane liryki żeby sprawdzić czy to do siebie pasuje. Jeśli nie, zaczynam pisać od nowa. A jeśli pasuje to zwykle już słyszę jak ma brzmieć kolejna linijka. Mam zaszczyt współpracować ze świetnymi producentami, jak choćby Killing Skills, Stylewarz, Mood, O.S.T.R. Oni inspirują mnie jako emcee. Jestem jeszcze ja i kilku innych.
Jeśli chodzi o mój nowy album, to jest jeszcze w fazie produkcji. Na razie są to surowe dema, które muszą wziąć na ruszt Killing Skills i dodać im magii. To świetni producenci, jedni z lepszych jakich znam. Po ukończeniu album zostanie także przez nich zmiksowany. Oczekujcie go w tym roku i bądźcie czujni!

Gdybym poprosiła Cie o opisanie idealnego emcee, takiego prawdziwego, jakie cechy i zdolności powinien posiadać?

Musi być świetnym performerem i potrafić dostarczać swoją muzykę publiczności. Musi mieć super głos, dobry flow, i dbać o przejrzysty przekaz w lirykach. Powinien też być oryginalny. Rozumienie aspektów technicznych nie powinno mu być obce,  musi też posiadać odpowiednie zasady pracy aby podbudować swój talent. Wierzyć w siebie i swoje możliwości.

Wiadomo mi, że jesteś autorem okładek swoich albumów. Tak się zastanawiam… czy wyobrażałeś sobie kiedykolwiek siebie żyjącego wśród kreskówkowych postaci? Takich jakie możemy podziwiać na tych grafikach? Jak zmieniłby się nasz świat gdyby to było możliwe?

Byłbym znany na cały świat bo żyłbym wśród stworzeń, które byłyby utożsamiane z czymś niebezpiecznym lub dziwnym. Sądzę, że FBI i NSA chciałoby się dobrać do wszystkiego czego się dotknę. W pewnym sensie żyję wśród tych stworzeń, ponieważ są wzorowane na postaciach z prawdziwego życia. I wiem, że one ożyją i pokażą swoją prawdziwą formę. Cała moja ekipa jest tak szalona jak te stwory, tylko chowają się pod ludzką postacią.

Czy kiedykolwiek miałeś do czynienia ze street art`em?

Gdy byłem młodszy robiłem graffiti. Uwielbiam podziwiać street art, jednak dla mnie jest to zbyt nieopłacalne zajęcie. Bardzo lubię rysować i może kiedyś wymaluję jakiś budynek w stylu Joe Kickass`a.


Jak wspominasz robienie muzyki z O.S.T.R? Czy macie w planach nagrać kolejną wspólną EPkę? I powiedz, jak ci się podobała wizyta w Polsce?

Tworzenie muzyki z O.S.T.R jest proste, ponieważ nadajemy na tej samej fali.  On robi beaty i ja robie beaty. Lubimy te same rzeczy i na wiele tematów mamy takie samo zdanie, poza tym bardzo siebie nawzajem szanujemy. Wiele mu zawdzięczam i bardzo dużo się od niego nauczyłem. Fajnie, że on sądzi że również nauczył się czegoś ode mnie. Jestem mu wdzięczny że pokazał mi Polskę i umożliwił mi wgląd w kulturę tego kraju. Polska jest super! I głównie to dzięki temu, że mieszkają tam tacy świetni ludzie. Kocham odwiedzać Polskę.
Co do współpracy z O.S.T.R, wyprodukował on świetny kawałek na moim nowym albumie. A jeśli chodzi o dalszą współpracę… czas pokaże.

Opowiedz mi o najbardziej szalonej rzeczy jaką kiedykolwiek zrobiłeś. I pytanie finalne: co jest Twoim największym osiągnięciem?

Robiłem w swoim życiu wiele szalonych rzeczy, ale zachowam je dla siebie. Natomiast warszawski występ z Tabasco był najbardziej szalonym w jakim uczestniczyłem. Jechaliśmy tam jakieś pięć godzin i byliśmy spóźnieni na koncert. Sacha Vee przytrzasnęła sobie palce dłoni drzwiami, tuż przed naszym wyjściem. Później zresztą odpadały jej paznokcie. Show miało się zacząć o 21:00. O 20:50 dowiedzieliśmy się, że jeden z członków Tabasko zachorował i że to ja mam go zastąpić. Dojechaliśmy tam o 21:03 i musieliśmy przedostać się przez barierki na scenę, podczas gdy tłum już wykrzykiwał „Tabasko”! Nikt z nas nie miał zielonego pojęcia co się wydarzy podczas show. Mikrofon został mi wciśnięty w dłonie i weszliśmy na scenę, na której już czekał zespół. Graliśmy przez godzinę, przed 10 tys. ludzi było cudownie. Cały występ był improwizowany, ale był to jeden z lepszych koncertów jakie zrobiłem. Podobne odczucia mieli O.S.T.R i Tabasko.
Największe osiągnięcie niedługo się ziści. Sugerowałbym wszystkim miłośnikom hip hopu aby śledzili mnie na facebook`u. Tym sposobem można obserwować zapowiedzi oraz wszystko co do tej pory zrobiłem. Jestem dumny ze wszystkich swoich osiągnięć ale jeszcze nie zrobiłem wszystkiego!

[Agnieszka Hirt]


You describe your music as „oldschool with a fresh flavour“. You love old jazz and minimalism of the 90’s. But when it comes to your personal life, would you rather stay in contemporary times or find some time machine and go back to 70’s?

I like the time that I live in and that I can see all of the musical history. Including the hip-hop scene of the 90’s. If I would’ve lived in the 70’s I would be a mad record collector but so much good music would’ve come out that I couldn’t check them all. Now I can see a lot more. Learn from that and incorporate that into my “fresh flavored” music of today.

What’s the most interesting part of making music for you? Do you have more fun while touring or you’d rather sit at home, at your favorite chair and write some lyrics?

I choose both. I love being on stage and perform and feel the energy of the audience. Showcase my skills and hear my beats very loud. I also love creating something from nothing. I do have a favorite chair where I sit in. Writing lyrics, coming up with melodies, making beats. I enjoy it all!

Do you find yourself more as producer or emcee? When can we expect the new album?

I find myself to be more of a producer because I think in tracks. Not in lines or lyrics. But both have to be top notch. When I write lyrics I’m focused on the lyrics but I always have the music next to it to make it fit. I don’t write to the beat but after a couple of bars I play the beat and spit my freshly written lyrics to see if it fits. If not I’ll rewrite the whole thing. If it fits I feed of it and immediately hear the next line. Words just come to me, if the beat has a good mood in it. I’ve got a fine bunch of beat makers I work with. Killing Skills, Stylewarz, Moods,  O.S.T.R , myself and others. They inspire me as an emcee.
My album is in the producing stage, all the demo’s are there. Now it’s time for Killing Skills to work their magic. They are great producers. One of the best I’ve ever seen. After the producing stage it will be mixed and mastered by them too.
Expect it this year and stay tuned for the date!

If I asked you to describe a perfect emcee, the real one, what characteristics and abilities should he acquire?

He  has to be able to be a great performer and deliver his music to his public. He has to have a cool voice, good flow, have clear content in the lyrics and be original. Have a good understanding of the technical aspect as well as the delivery to support it. He has to have a work ethic to back their talent up. Believing in yourself and your ability 

We know that you’re an author of CD covers. I was wondering... have you ever imagined yourself living among cartoon characters, similar to those which we can see on your CD’s? How our world would change if that could happen? 

I would be world famous because I would live among creatures that would be considered dangerous or weird. I think the FBI en NSA would tap everything I touch. I sort of do live with my creatures because my monsters are based on real life characters. My crew is just as crazy as the creature, they only appear to be human. And I know that my creatures will come to life and show their true form.

Have you ever try your hand in street-art? If not: would you like to do something like that?

I did graffiti when I was younger, I love to see street-art but it’s a bit too non-profit for me. I like drawing very much and maybe I’ll “Joe Kickass” a building some day.

How do you remember making music with O.S.T.R? Are you planning to make another EP together? And tell me, how much did you like visiting Poland? 

Making music with O.S.T.R is easy because we are on the same wavelength. He makes beats, I make beats. We like the same things, we think the same about many subjects and we respect each other very much. I owe much to him because I’ve learned a lot from him. It’s cool that he thinks he learned a lot from me. I’m thankful towards him for showing me Poland and giving me an insight in it's culture. Poland is awesome!! And that’s mostly because of the cool people that live there. I love coming to Poland.

As for collaborations with O.S.T.R. He produced a very cool track on my new album. For further collaborations, time will tell…

What’s the most crazy thing you’ve ever done? And the final question: what’s your biggest achievement in life?

I’ve done many crazy things in my life but I’ll keep those things to myself. The most crazy performance I did was in Warsaw with Tabasko. We were driving for about 5 hours and we were late for the show. Sacha Vee slammed her fingers in a door right before we left. She would later lose her fingernails. The show would start at 21:00. At 20:50 we heard that one Tabasko member was sick and that I had to fill in. We arrived at the show at 21:03, we had to go through the fence onto the stage where the crowd was already shouting TABASKO!! We all had no idea what we were going to do with the show. The mic was pushed in my hands and we went on stage where the band was already waiting. We did a show for an hour in front of 10.000 people and it was awesome. The whole show was improvisation but It was one of the best performances I gave. O.S.T.R and Tabasko felt the same way for them.
The biggest achievement is yet to come. I would suggest to everyone who loves hiphop to follow me on Facebook. This way everyone can follow everything that has yet to come and see what I’ve already done. I’m proud of my achievements so far but I’m far from done!

0 KOMENTARZE:

Prześlij komentarz