29 maja 2013

Pan Stian o końcu świata


Pamiętacie Pana Stiana? Pod tym szyldem skrywa się Sebastian Pypłacz, o którego epce "Drugi  ulubiony organ" swego czasu pisał nasz recenzent. W tych czterech niemal spokenwordowych utworach nacisk położony był na intrygującą warstwę liryczną, podstawę muzyczną zaś stanowiły syntezatory, sample, perkusja z automatu, lekko tylko ozdobione gitarą. Chłodny podkład zapobiegał przesadnemu rozpoetyzowaniu materiału tworząc całkiem ciekawą całość. Pan Stian przygotowuje się obecnie do powrotu z zapowiadaną na jesień płytą, którą zapowiada utwór "Ostatni".



Słowa Pypłacza nadal znajdują się w centrum uwagi, w kreowaniu apokaliptycznych obrazów pomaga mu tym razem klasyczny rockowy skład. I zgodnie z zapowiedziami tak wyglądać ma cała płyta, Pan Stian zrezygnował z wykorzystywania elektroniki na rzecz żywego zespołu. "Ostatni", który to utwór możecie posłuchać i pobrać za darmo, faktycznie brzmi jak ponadczasowa rockowa piosenka z lekko jazzującym sznytem, która mogła powstać zarówno dziś, jak i przed dwiema dekadami. Czy jednak Pan Stian nie straci na oryginalności, czy może zyska zupełnie nowych słuchaczy? Przekonamy się za parę miesięcy. [Wojciech Nowacki]

0 KOMENTARZE:

Prześlij komentarz