14 kwietnia 2014

Wielkopolska trójpolówka We Call It A Sound


We Call It A Sound to zespół silnie kojarzący mi się z małą ofensywą polskiej alternatywy, którą w drugiej połowie poprzedniej dekady zainicjował Isound Labels. Ten niezależny dystrybutor reaktywował swój skupiający się na rodzimych wykonawcach sub-label Ampersand i tak oto otrzymaliśmy nie tylko "Pana Planetę", ale i płyty Twilite, Drivealone, George Dorn Screams, Natalie & The Loners, Jazzpospolitej, czy We Call It A Sound właśnie.

Niegdyś z Wolsztyna, obecnie ze spodwolsztyńskiej wioski Kębłowo. Niegdyś zespół, obecnie zredukowany do duetu braci bliźniaków Filipa i Karola Majerowskiego. Niegdyś anglojęzycznie, dziś po polsku. Co nie zawsze okazuje się trafionym pomysłem, ale za wydanym dziś trzecim albumem We Call It A Sound stoi wyraźny koncept.


"Trójpole" podzielone ma być na trzy odmienne stylistycznie części, dubową, r'n'b i folkową, bracia odpowiedzialni za całość muzyki zagrali na większości instrumentów, przy okazji zdecydowanie przesuwając akcenty z do tej pory zasadniczo opartej na elektronice muzyki We Call It A Sound.

Z poprzednimi wydawnictwami zawędrowali na największe polskie festiwale, pojawiali się i w stacjach radiowych. A o tym, jak brzmi wielkopolska trójpolówka, możecie przekonać się już od dziś. [Wojciech Nowacki]

0 KOMENTARZE:

Prześlij komentarz