30 czerwca 2019

Pierwszy posłuch 28.06.19


U Thoma Yorke'a jak zwykle poszło szybko: zapowiedź, entuzjazm fanów, wydanie albumu w formie cyfrowej i dopiero na fizyczne nośniki poczekać musimy jeszcze parę tygodni. Największe nadzieje związane z płytą "Anima" to zaprzestanie mówienia o "Suspirii" jako o najlepszym solowym dokonaniu głosu i oczka Radiohead. Szum medialny z pewnością działa, ale materiał ten wydaje się być najtrudniejszym do uchwycenia. Ani tak chwytliwie nerwowy jak "The Eraser", ani tak eterycznie przestrzenny jak "Tomorrow's Modern Boxes", choć miejscami brzmi jak zagubione ogniwie między tym właśnie albumem a "A Moon Shaped Pool", praktycznie bez śladu po ambientowej upiorności "Suspirii". Jednocześnie zaś Yorke zatacza pełne koło implementując i żywe instrumenty w tą wielowarstwowo wyprodukowaną całość. Zostajemy więc z zagadką do długiego jeszcze rozgryzania.


Skoro mowa o zagadkach, ale też i o Netfliksie, z którym Thom Yorke nawiązał współpracę przy okazji "Animy", moje zaległości serialowe są chyba jeszcze większe niż płytowe. Powrót niemieckiego serialu "Dark" cieszy mnie bardzo, ponieważ jego pierwszy sezon należał do najlepszych w 2017 roku. Rzecz jest to jednak tak skomplikowana, że przed drugim sezonem niezbędna jest bardziej niż solidna powtórka. Pomóc w tym może oficjalne wydanie jednego z najlepszego elementów serialu, czyli muzyki Bena Frosta. Równie upiorna co wspomniana "Suspiria", jeszcze bardziej duszna, pełna namacalnej grozy przemysłowej katastrofy i postapokaliptycznego spustoszenia. Alles ist miteinander Verbunden.


W poprzednim tygodniu po naszej uwadze przemknął może i hendrixowsko nienajgorszy, ale i white'owsko irytujący album The Raconteurs "Help Us Stranger". Porównanie z nową płytą The Black Keys nasuwa się więc samo, w końcu mówimy o modelowych wręcz konkurentach. "Let's Rock" była chyba jednak płytą bardziej wyczekiwaną i z pewnością atrakcyjniej też promowaną. W efekcie jest całkiem bezpretensjonalnie, naturalnie, zabawnie i różnorodnie. Bez szaleństw, ale w ogólnym rozrachunku dlaczego nie.


[Wojciech Nowacki]