24 stycznia 2020

Pierwszy posłuch 24.01.20


Mocny początek płyty "Skull Echo" nawet swym tytułem wskazuje, że Julia Marcell daleka jest od komercyjnych ambicji. Imponująca, sześciominutowa "Ekstaza Intelektualna" łączy współczesną wariację na temat Johna Carpentera z umiejętniejszą wersją Bat For Lashes. Lekki powiew lat osiemdziesiątych na szczęście nie wpada w netflixową retro-nostalgię, zbyt wiele jest tu bowiem teraźniejszych i naprawdę ciekawych rozwiązań produkcyjnych, jednocześnie zaś wokal przynosi stylowo folkowe echa. Album utrzymuje niezmienną intensywność i to właśnie może być jedynym jego problemem, kompozycje zaczynają się nieco ze sobą zlewać i w efekcie płyta zaczyna wydawać się dłuższą niż jest w istocie.


Od pewnego czasu można się pokusić o teorię, że ścieżki dźwiękowe pisane przez zespół oraz solowe dokonania jego poszczególnych członków są bardziej interesujące od ostatnich regularnych płyt studyjnych Tindersticks. Grupa ma talent do snucia swobodnie ilustracyjnej muzyki, bogatej na tyle, że nie musi posiadać wizualnego kontekstu. Luźniejszy, ale i kolaboracyjny duch powraca na epce "See My Girls", choć wychodzącej z utworu pod tym samym tytułem z ostatniego albumu "No Treasure But Hope", to kładącej nacisk właśnie na obrazowy aspekt tej muzyki oraz na rolę córki wokalisty, która stworzyła promujący całość teledysk, szatę graficzną całego wydawnictwa i udzieliła swojego głosu w jednej z piosenek.


Pet Shop Boys mają z kolei talent do singli. I tym razem "Monkey Business" okazuje się całkiem pomysłowo wpadającym w ucho przebojem, tak samo więc jak przy okazji paru poprzednich ich płyt pojawia się zagadnienie ich istotności. Czy Pet Shop Boys są formacją dla stanu muzyki nadal ważną i wartą revivalu, czy też jednak balansującą gdzieś na pograniczach gustu, ku uciesze swych hardkorowych fanów, bo tak, tacy naprawdę istnieją (choć głównie w Czechach, co wpisuje się w tamtejszą, hmm, opieszałość jeśli chodzi o adaptowanie mód i trendów). "Hotspot" nie trafi do nikogo innego poza tym kręgiem, ale choć miejscami przyciężki to przyznać mu trzeba dość umiejętne podążanie za dzisiejszymi produkcyjnymi normami.


[Wojciech Nowacki]