22 marca 2020

Pierwszy posłuch 20.03.20


"Highlight" wydaje się być płytą bardziej przestrzenną niż poprzedni, comebackowy album Skalpel.  Bardziej przypomina snucie się nocnym miastem niż siedzenie w ciasnym pokoju wypełnionym winylami. W tym sensie faktycznie przypominać może debiut duetu, ale też na styl "Transit" bardziej stawia na atmosferę niż melodie. Co ciekawe, jest też niczym więcej niż idealną sumą twórczości Igora Boxxa i Meeting By Chance. Klasycznie i bez niespodzianek.


Skąpana słońcem okładka i folkowy zwrot w twórczości Myrkur niosą taką samą dozę zwodniczo podskórnej grozy co "Dźwięki muzyki" (bo naziści) i "Midsommar" (wiadomo). "Folkesange" mieści się gdzieś pomiędzy Zolą Jesus a Dead Can Dance, silniej faktycznie zerkając w stronę tych drugich, płyta od początku wydaje się imponująco czarowna, ale im dłużej trwa, im jaśniejszym jest, że nie prezentuje sobą niczego, czego byśmy już nie słyszeli.


GusGus zawsze chętnie, czy to ich autorskie brzmienia, czy równie satysfakcjonujące remiksy.  I w tym duchu "Remixes Are More Flexible Pt. 2" to bardziej kolejne wariacje na znany już temat niż jakaś dodana jakość do albumu, który, delikatnie mówiąc, do najbardziej pamiętnych w ich karierze nie należy.


Austriacy z Elektro Guzzi nadal czekają na należne im rozpoznanie i epka "Coexist", którą nagrał z nimi sam Cristian Vogel, ma szansę im z tym pomóc, nie wnosi jednak wiele nowego do typowego dla nich brzmienia. To nadal znane już rytmy, tym razem bardziej nieco abstrakcyjne i niezupełnie oddające ich fenomenalną formę koncertową.


[Wojciech Nowacki]