脫LAFUR ARNALDS AND NILS FRAHM Collaborative Works, [2015] Erased Tapes || Kumpelstwo w muzyce jest czym艣, co cz臋艣ciej zak艂adamy ni偶 jeste艣my tego 艣wiadkiem. Mit przyja藕ni towarzyszy szczeg贸lnie ka偶demu zespo艂owi, nie艣wiadome to za艂o偶enie objawia si臋 i zarazem upada za ka偶dym razem, gdy rozpadaj膮 si臋 grupy, ko艅cz膮 dzia艂alno艣膰, wymieniaj膮 cz艂onk贸w. Wierzymy w wi臋zi za kt贸rymi w najgorszym razie stoi biznes, w najlepszym za艣 artystyczne zainteresowania. Kolaboracje mi臋dzy zespo艂ami lub solowymi artystami najcz臋艣ciej r贸wnie偶 wynikaj膮 z artystycznej ciekawo艣ci i nie ma w tym oczywi艣cie nic zdro偶nego. Lecz przyja藕艅, czy mo偶e w艂a艣nie mniej g贸rnolotnie, szczere kumpelstwo mi臋dzy 脫lafurem Arnaldsem a Nilsem Frahmem nie tylko zamiast piwa i gier komputerowych przejawia si臋 raczej w臋dr贸wkami po g贸rach i zabawami w studiu nagraniowym, ale przynosi nam w艂a艣nie jedn膮 z najbardziej satysfakcjonuj膮cych muzycznych kolaboracji.
脫lafur Arnalds, niezaprzeczalnie utalentowany, zdaje si臋 by膰 w Polsce popularniejszy ni偶 jego niemiecki kolega. Nic dziwnego, ma u nas z miejsca dodatkowe punkty za islandzkie pochodzenie, by艂 zreszt膮 jednym z pierwszych odkrytych poza zwyczajowym zestawem. Jego muzyka zawsze jednak wydaje si臋 potrzebowa膰 zewn臋trznego kontekstu, najs艂abiej bowiem rezonuj膮 jego regularne solowe albumy. Przyst臋pniejsze, ale nie tak intryguj膮ce jak epki zarejestrowane w ramach tygodniowych projekt贸w ("Found Songs" i "Living Room Songs"), wsp贸lna z pianistk膮 Alice Sar膮 Ott reinterpretacja Chopina ("The Chopin Project"), 艣cie偶ki d藕wi臋kowe do dokumentu o radzieckiej okupacji Litwy ("The Invisible Front") czy do znakomitego brytyjskiego serialu kryminalnego ("Broadchurch").
Nils Frahm z kolei jak w domu czuje si臋 w Pradze, w ko艅cu Czechy to podobno ma艂e Niemcy, na koncerty za艣 do 啪i啪kovskiego Pal谩cu Akropolis powraca niemal corocznie, tym razem ze swoim dzieci臋cym zespo艂em Nonkeen. Podzia艂 mi臋dzy autorskimi projektami, kolaboracjami a tytu艂ami, kt贸rym najbli偶ej by by艂o do regularnych album贸w ze 艣wiata muzyki popularnej, jest u Frahma jeszcze bardziej p艂ynny i fascynuj膮co nieczytelny. Ostatnie jego p艂yty by艂y w istocie koncertow膮 kompilacj膮 ("Spaces"), darmowym downloadem ("Solo") czy minialbumem nagranym bez jednego palca ("Screws"). A tylko w przeci膮gu ostatniego roku zd膮偶y艂 jeszcze, pomijaj膮c kolaboracje z Arnaldesm, wyda膰 jeden soundtrack ("Music For The Motion Picture Victoria") i album z F.S. Blummem ("Tag Eins Tag Zwei"). Frahm jednak nie wymaga kontekst贸w, nie potrzebuje obja艣nie艅, wystarczy, 偶e usi膮dzie przed fortepianem, by jego zar贸wno ch艂opi臋ca, jak i naukowa ciekawo艣膰 zaowocowa艂a eksperymentem intryguj膮co od艣wie偶aj膮cym klasyczne motywy. Przyznaj臋 wprost, lubi臋 obu, ale wygrywa Nils Frahm, w konsekwencji jego wsp贸艂praca z Arnaldsem jest jednym z najja艣niejszych punkt贸w w tw贸rczo艣ci tego drugiego.
"Collaborative Works" to zbiorcze wydanie wsp贸lnych dokona艅 Arnaldsa i Frahma na tak unikatowym dzi艣 no艣niku jak p艂yta kompaktowa. Ich pierwsze oficjalne wydawnictwo "Stare" ukaza艂o si臋 w 2012 roku wy艂膮cznie na winylu, tak samo jego wydany w 2015 roku nast臋pca "Loon" oraz siedmiocalowy singiel "Life Story Love And Glory". Jedynie "Trance Frendz - An Evening With 脫lafur Arnalds And Nils Frahm" zajmuj膮ce ca艂y drugi dysk "Collaborative Works" oficjalnego wydania na winylu doczeka艂o si臋 dopiero w 2016 roku, przez pewien czas pozostawa艂o zatem dost臋pne ekskluzywnie na "Collaborative Works", kt贸re to funkcjonuje jako satysfakcjonuj膮cy policzek dla winylowych fetyszyst贸w oraz przyznanie praktyczno艣ci kompakt贸w.
Pierwsz膮 p艂yt臋 otwiera "Loon", druga wsp贸lna epka Frahma i Arnaldsa, co mo偶e wydawa膰 si臋 zagadkowym wyborem. Ciep艂e elektroniczne d藕wi臋ki "Four", pi臋knie wyprodukowane, pe艂ne szumi膮cych mikroklik贸w i subtelnych pozytywkowych ornament贸w, trwaj膮 ledwie trzy minuty i w istocie nie buduj膮 niczego wi臋cej ni偶 idealne na pocz膮tek intro. Konkluzji nie przynosi r贸wnie偶 "Three", gdzie mechaniczna motoryka podbija tylko oscylowanie syntezatorowej plamy. Zmian臋 tego wysoce abstrakcyjnego charakteru przynosi dopiero "Wide Open", kt贸rego szuraj膮ce klikanie wywo艂a膰 mo偶e fal臋 gor膮ca u tych, kt贸rzy s艂uchaj膮 ich z p艂yty winylowej, ale w po艂膮czeniu z bezkszta艂tn膮 basow膮 mas膮 艣wietnie odnalaz艂y by si臋 niegdy艣 na bj枚rkowym "Vespertine". Dopiero jednak "W" nie tylko zmierza w stron臋 niemal dubowego rytmu i niespiesznie naszkicowanego techno, ale te偶 wreszcie eskaluje i wynosi emocje na poziom utrzymuj膮cy si臋 ju偶 w pe艂niejszym finale "M".
Dopiero teraz cofamy si臋 do ich pierwszej epki "Stare". "A1" r贸wnie偶 prezentuje si臋 jako g臋stniej膮ca ambientowa plama, ale w przeciwie艅stwie do "Loon" znacznie bardziej skonkretyzowana, mniej abstrakcyjna i o niemal soundtrackowym charakterze. Tym razem te偶 mamy wreszcie do czynienia z narracj膮, kolejne warstwy pog艂臋biaj膮 brzmienie, ale te偶 niepokoj膮, tworz膮c prawdziw膮 odpowied藕 emocjonaln膮. "A2" natomiast wydaje si臋 by膰 w 艣wiecie Frahma i Arnaldsa "przebojem", zn贸w ambientow膮 plam膮, ale z zarysowan膮 melodi膮, co 艣wietnie podkre艣li艂 tylko remiks Maxa Coopera. Wreszcie trzynastominutowe "B1", pozornie tylko nie przynosi na wz贸r "Loon" konkluzji, ale mro藕na i dusza zarazem atmosfera zdecydowanie nawi膮zuje do ilustracyjnych do艣wiadcze艅 obu kompozytor贸w, a gdy po raz pierwszy na ich kolaboracyjnej p艂ycie pojawiaj膮 si臋 smyczki nasze my艣li w臋druj膮 ku morderczym klifom "Broadchurch".
A偶 na samym ko艅cu pierwszego dysku znajdziemy dwie kompozycje pochodz膮ce z singla "Life Story Love And Glory", kt贸re okazuj膮 si臋 by膰 tym, czego mo偶na si臋 spodziewa膰 s艂ysz膮c o wsp贸艂pracy dw贸ch neoklasycznych kompozytor贸w i pianist贸w. Intymna atmosfera, na po艂y filmowa, na po艂y z teatralnych desek, co tylko podkre艣laj膮 zarejestrowane d藕wi臋ki t艂a, wprawnemu uchu pozwoli nawet rozr贸偶ni膰 style gry Arnaldsa i Frahma. Je艣li wi臋c na "Stare" i "Loon" ich osobowo艣ci po艂膮czy艂y si臋 w ca艂kowicie odr臋bn膮, minimalistyczn膮 i abstrakcyjnie elektroniczn膮 ca艂o艣膰, to dopiero tutaj dosz艂o po prostu do syntezy dw贸ch pianist贸w. I ten w膮tek ich muzycznego kumpelstwa kontynuuje drugi dysk na kt贸rym znalaz艂 si臋 "Trance Frendz", materia艂 zarejestrowany podczas o艣miogodzinnej improwizowanej sesji, kt贸ra w zamy艣le promowa膰 mia艂a nadchodz膮ce "Collaborative Works". Czterdzie艣ci minut muzyki zarejestrowane zosta艂o w postaci filmu "Trance Friends - An Evening With 脫lafur Arnalds And Nils Frahm" i dopiero niedawno ukaza艂o si臋 jako samodzielna p艂yta winylowa. Wyselekcjonowane fragmenty sesji wychodz膮 od niemal jazzowych pocz膮tk贸w, by przez kruchy minimalizm i bliski "Loon" syntezatorowy epizod powr贸ci膰 do delikatnego pianina.
Wsp贸艂praca Arnaldsa i Frahma jest zatem nie tylko jednym z najbardziej satysfakcjonuj膮cych aspekt贸w ich tw贸rczo艣ci, ale te偶 kolejnym dowodem na to, jak naturalnie bliskie sobie s膮 艣wiaty elektroniki i muzyki klasycznej. Pokaza艂a to ju偶 Emika, pokazuje to te偶 szereg wykonawc贸w dalekich od rockowej bufonady. 脫lafur Arnalds i Nils Frahm u艂atwiaj膮 zrozumienie tej blisko艣ci w艂a艣nie poprzez konstrukcj臋 "Collaborative Works", od abstrakcyjnej elektroniki "Loom", przez bardziej skonkretyzowane i ilustracyjne "Stare", po czysto neoklasyczne "Life Story Love And Glory" i improwizowane "Trance Frendz". Je艣li starczy wam jeden winylowy tytu艂 to wybierzcie "Stare", warto jednak przeprosi膰 si臋 z p艂yt膮 kompaktow膮 by po艣wiadczy膰 jednej z najbardziej owocnych muzycznych przyja藕ni. 8.5/10 [Wojciech Nowacki]
Pierwsz膮 p艂yt臋 otwiera "Loon", druga wsp贸lna epka Frahma i Arnaldsa, co mo偶e wydawa膰 si臋 zagadkowym wyborem. Ciep艂e elektroniczne d藕wi臋ki "Four", pi臋knie wyprodukowane, pe艂ne szumi膮cych mikroklik贸w i subtelnych pozytywkowych ornament贸w, trwaj膮 ledwie trzy minuty i w istocie nie buduj膮 niczego wi臋cej ni偶 idealne na pocz膮tek intro. Konkluzji nie przynosi r贸wnie偶 "Three", gdzie mechaniczna motoryka podbija tylko oscylowanie syntezatorowej plamy. Zmian臋 tego wysoce abstrakcyjnego charakteru przynosi dopiero "Wide Open", kt贸rego szuraj膮ce klikanie wywo艂a膰 mo偶e fal臋 gor膮ca u tych, kt贸rzy s艂uchaj膮 ich z p艂yty winylowej, ale w po艂膮czeniu z bezkszta艂tn膮 basow膮 mas膮 艣wietnie odnalaz艂y by si臋 niegdy艣 na bj枚rkowym "Vespertine". Dopiero jednak "W" nie tylko zmierza w stron臋 niemal dubowego rytmu i niespiesznie naszkicowanego techno, ale te偶 wreszcie eskaluje i wynosi emocje na poziom utrzymuj膮cy si臋 ju偶 w pe艂niejszym finale "M".
Dopiero teraz cofamy si臋 do ich pierwszej epki "Stare". "A1" r贸wnie偶 prezentuje si臋 jako g臋stniej膮ca ambientowa plama, ale w przeciwie艅stwie do "Loon" znacznie bardziej skonkretyzowana, mniej abstrakcyjna i o niemal soundtrackowym charakterze. Tym razem te偶 mamy wreszcie do czynienia z narracj膮, kolejne warstwy pog艂臋biaj膮 brzmienie, ale te偶 niepokoj膮, tworz膮c prawdziw膮 odpowied藕 emocjonaln膮. "A2" natomiast wydaje si臋 by膰 w 艣wiecie Frahma i Arnaldsa "przebojem", zn贸w ambientow膮 plam膮, ale z zarysowan膮 melodi膮, co 艣wietnie podkre艣li艂 tylko remiks Maxa Coopera. Wreszcie trzynastominutowe "B1", pozornie tylko nie przynosi na wz贸r "Loon" konkluzji, ale mro藕na i dusza zarazem atmosfera zdecydowanie nawi膮zuje do ilustracyjnych do艣wiadcze艅 obu kompozytor贸w, a gdy po raz pierwszy na ich kolaboracyjnej p艂ycie pojawiaj膮 si臋 smyczki nasze my艣li w臋druj膮 ku morderczym klifom "Broadchurch".
A偶 na samym ko艅cu pierwszego dysku znajdziemy dwie kompozycje pochodz膮ce z singla "Life Story Love And Glory", kt贸re okazuj膮 si臋 by膰 tym, czego mo偶na si臋 spodziewa膰 s艂ysz膮c o wsp贸艂pracy dw贸ch neoklasycznych kompozytor贸w i pianist贸w. Intymna atmosfera, na po艂y filmowa, na po艂y z teatralnych desek, co tylko podkre艣laj膮 zarejestrowane d藕wi臋ki t艂a, wprawnemu uchu pozwoli nawet rozr贸偶ni膰 style gry Arnaldsa i Frahma. Je艣li wi臋c na "Stare" i "Loon" ich osobowo艣ci po艂膮czy艂y si臋 w ca艂kowicie odr臋bn膮, minimalistyczn膮 i abstrakcyjnie elektroniczn膮 ca艂o艣膰, to dopiero tutaj dosz艂o po prostu do syntezy dw贸ch pianist贸w. I ten w膮tek ich muzycznego kumpelstwa kontynuuje drugi dysk na kt贸rym znalaz艂 si臋 "Trance Frendz", materia艂 zarejestrowany podczas o艣miogodzinnej improwizowanej sesji, kt贸ra w zamy艣le promowa膰 mia艂a nadchodz膮ce "Collaborative Works". Czterdzie艣ci minut muzyki zarejestrowane zosta艂o w postaci filmu "Trance Friends - An Evening With 脫lafur Arnalds And Nils Frahm" i dopiero niedawno ukaza艂o si臋 jako samodzielna p艂yta winylowa. Wyselekcjonowane fragmenty sesji wychodz膮 od niemal jazzowych pocz膮tk贸w, by przez kruchy minimalizm i bliski "Loon" syntezatorowy epizod powr贸ci膰 do delikatnego pianina.
Wsp贸艂praca Arnaldsa i Frahma jest zatem nie tylko jednym z najbardziej satysfakcjonuj膮cych aspekt贸w ich tw贸rczo艣ci, ale te偶 kolejnym dowodem na to, jak naturalnie bliskie sobie s膮 艣wiaty elektroniki i muzyki klasycznej. Pokaza艂a to ju偶 Emika, pokazuje to te偶 szereg wykonawc贸w dalekich od rockowej bufonady. 脫lafur Arnalds i Nils Frahm u艂atwiaj膮 zrozumienie tej blisko艣ci w艂a艣nie poprzez konstrukcj臋 "Collaborative Works", od abstrakcyjnej elektroniki "Loom", przez bardziej skonkretyzowane i ilustracyjne "Stare", po czysto neoklasyczne "Life Story Love And Glory" i improwizowane "Trance Frendz". Je艣li starczy wam jeden winylowy tytu艂 to wybierzcie "Stare", warto jednak przeprosi膰 si臋 z p艂yt膮 kompaktow膮 by po艣wiadczy膰 jednej z najbardziej owocnych muzycznych przyja藕ni. 8.5/10 [Wojciech Nowacki]
