LADY GAGA Joanne, [2016] Interscope || Lady Gaga po przede wszystkim komercyjnym i marketingowym, ale te偶 przynajmniej cz臋艣ciowo artystycznym fiasku przekombinowanego "ARTPOP" wykona艂a najlepszy mo偶liwy ruch. Przedwcze艣nie i do艣膰 gwa艂townie zako艅czy艂a promocj臋 tej p艂yty, skierowa艂a uwag臋 na nagrany z Tonym Bennettem "Cheek To Cheek", kt贸ry okaza艂 si臋 by膰 jej niemal najlepszym albumem, w stylowy i gustowny bowiem spos贸b wreszcie ukaza艂 pe艂ni臋 jej mo偶liwo艣ci wokalnych. Pozostawa艂o zatem tylko przygotowa膰 sw贸j w艂asny album, kt贸ry skupi艂 by si臋 na Gadze-wokalistce, tym razem z autorskim materia艂em, bez kontrowersji, bez wymy艣lnych koncept贸w, bez zwyczajowej bombastycznej otoczki. I dok艂adnie tym jest "Joanne", p艂yt膮 pokazuj膮c膮 piosenkark臋, kobiet臋, bardziej Stefani Germanott臋 ni偶 Lady Gag臋. Szkoda, 偶e zawiod艂o wykonanie i naprawd臋 niewiele zabrak艂o do bardziej pami臋tnej p艂yty.
Wszystkie bol膮czki p艂yty ods艂aniaj膮 si臋 ju偶 w "Diamond Heart". Ewidentnie nacisk po艂o偶ony jest na g艂os, czysty, bez efekt贸w, ale w por贸wnaniu z mocnymi wykonaniami z "Cheek To Cheek" dziwnie rozedrgany. Nie to jednak okazuje si臋 by膰 problemem, lecz prosta produkcja z wmiksowan膮 do艣膰 archaicznie brzmi膮c膮 elektronik膮. Sama piosenka jest ca艂kiem fajnym przebojem, ale bardziej na zasadzie powt贸rnych przes艂ucha艅 i przyzwyczajenia si臋, podobnie zreszt膮 jak po czasie dopiero efektowne "Perfect Illusion", o kt贸rym z wielk膮 przesad膮 pisa艂o si臋, 偶e brzmi jak Tame Impala. Nie, nie brzmi. Niespecjalnie porywaj膮co brzmi膮 te偶 ballady, singlowe "Million Reasons" to ckliwa i niew膮tpliwie 艂adna rzecz, ale ju偶 "Angel Down" mimo chwalebnej tematyki do艣膰 mocno irytuje, przynajmniej w przeprodukowanej chyba wersji podstawowej.
Natomiast zwrotu w stron臋 country nie nale偶y si臋 bynajmniej obawia膰, wprowadzony ju偶 w piosence tytu艂owej p贸藕niej przynosi najprzyjemniejsze fragmenty p艂yty. "Sinner's Prayer" jest r贸wnie 艂adne, co zadziorne, wiedzie je przyjemnie brzmi膮ca gitara, pojawia si臋 i pianino, cho膰 zapewne nie jest to piosenka, kt贸rej oczekiwa艂oby si臋 po Lady Gadze. Na p艂ycie sporo jest zreszt膮 piosenek za kt贸rymi sta膰 by m贸g艂 ktokolwiek, nie jako艣 specjalnie porywaj膮cych, niew膮tpliwie 艂adnych, ale bez czegokolwiek unikatowego dla Gagi, co wskazywa艂oby, 偶e nie mamy do czynienia z jak膮kolwiek inn膮 gwiazd膮 (country-)popu. Czego艣 po prostu tym kompozycjom brakuje, niewiele, ale wystarczaj膮co by nawet najlepsze z nich podgrza艂y temperatur臋 co najwy偶ej do zadowalaj膮co letniej. "A-Yo" to po prostu bezpretensjonalnie radosna piosenka bez udziwnie艅. Zadziorny, chwytliwy i ca艂kiem pomys艂owy "John Wayne" najbardziej zbli偶a si臋 do idea艂u hybrydy typowo przebojowego warsztatu Gagi i stylistyki obranej na "Joanne". I wreszcie "Hey Girl" z udzia艂em Florence, cho膰 pewnie rozczaruje wszystkich oczekuj膮cych epickiej wokalnej batalii, to jest piosenk膮 po prostu od艣wie偶aj膮co bezpretensjonaln膮.
Jak ca艂a zreszt膮 p艂yta. Nie ma tutaj mielizn i okazjonalnego ci臋偶aru "ARTPOP", cho膰 nie ma te偶 a偶 tylu chwytliwie przebojowych fragment贸w. Kierunek obrany na "Joanne" jest jak najbardziej po偶膮danym, ale m贸wi膮c wprost, podobnie zreszt膮 jak na poprzedniku, zawiod艂y kompozycje i produkcja. Refleksja na ten temat jednak kolejny raz zawiod艂a i wyci膮gni臋to ca艂kowicie b艂臋dne wnioski, bo o kolejnym albumie Gagi ju偶 m贸wi si臋 jako o "ARTPOP 2". O tym, 偶e Gaga zdolna jest do napisania wielkich popowych melodii wiemy ju偶 z jej dw贸ch pierwszych p艂yt, ale zdecydowanie potrzebuje dobrego i najlepiej jednego tylko producenta, kt贸ry przetrzebi jej pomys艂y, dopilnuje temperatury tych najlepszych i przede wszystkim oprawi je w satysfakcjonuj膮c膮 warstw臋 muzyczn膮. I ju偶 bez znaczenia czy b臋dzie to eurodance z "Born This Way", wyuzdany pop z "ARTPOP" czy country z "Joanne". Tej ostatniej naprawd臋 szkoda, bo cho膰 jest to dobra p艂yta to ju偶 przemija w starciu z konkurencj膮 i z reszt膮 dyskografii Gagi. 7/10 [Wojciech Nowacki]

















